sobota, 24 grudnia 2011

pięcdziesiąt.

święta.
mam ochotę uciec od tego wszystkiego, chodzic pijana aż do nowego roku.
Na blogu nie ma mnie prawie w ogóle. Nie mam czasu, włączyło się moje ADHD i nie potrafię usiedziec przed kompem dłużej niż 10, 15 minut.
święta... Od przygotowań uciekam gdzie tylko mogę. Do pubu, do znajomych. Byleby uciec od nerwów.
wyrosłam z magii świąt, a z drugiej strony do niej nie dorosłam.  Teraz mnie to denerwuje. Jak byłam mała, wszystko mnie fascynowało, cieszyło. Wiem też, że jak będę starsza i nie będę robić wigilii to po pewnym czasie za tym zatęsknię. Człowiek to dziwne zwierzę, rzadko kiedy można mu dogodzić. Zawsze będzie coś nie pasować, zawsze będzie chciał coś zmienić, zawsze będzie czegoś brakować i zawsze będzie się za czymś tęsknic. Zawsze od czegoś będzie się uciekać, do czegoś będzie się chciało wrócić... Jesteśmy najbardziej wadliwym stworzeniem chodzącym po tej ziemi.
życzę Wam, aby te parę dni było znośnych. Żeby były chociaż trochę takie, jakie powinny byc.


w ciągłej bieganinie tam i z powrotem znalazłam czas, aby wystąpic w filmiku na studniówkę.

7 komentarze:

Ilona pisze...

świetne :)

zapraszam do mnie będzie mi miło jak wpadniesz w wolnej chwili :D

Kedholt pisze...

Genialne jest to 1 zdjęcie. Noo, im dłużej muszę spędzać tym więcej wiem o tym ile mnie od niej dzieli. Znowu mama ożyczyła się, żebym to był posłusznym, lewarskim, fabrycznym syneczkiem...
Nie mam nic więcej do powiedzenia, spokojnych świąt życzę.

Martuśka;P pisze...

Super zdjęcia.
Mnie też święta nie bawią.;P
Fajny nagłówek.

Patryk pisze...

też tak uważasz? ach. a o marszu też zdążyłem ogarnąć mniej-więcej, jak to wyglądało. w tym wypadku akurat telewizja szukała prawdopodobnie tylko sensacji i nie było w tym głębszego celu, ale kto wie. ważne jest to, że media manipulują nami, jak tylko sobie zapragną. :)

pozdrawiam.

Lilly Creature pisze...

genialne zdjęcia :) szczególnie pierwsze ;d
myślę podobnie, też kiedyś może zatęsknię, gdy już przestanę się w to bawić...
dobrze :) będę czekać

nieuporządkowana pisze...

Ach studniówka, jak to było dawno...
Mnie święta cieszą, bo mam okazję odpocząć i spotkać się z rodzicami. Ale tej magii też mi brakuje. Moja mama zawsze mówi, że święta są fascynujące, gdy w domu są małe dzieci :)

Poranna Rosa. pisze...

Dziękuję,że jesteś.Bardzo lubię czytać twoje myśli.

Prześlij komentarz