czwartek, 21 lipca 2011

trzydzieści pięc.

kim człowieku jesteś, że twierdzisz, że jestem gówno warta? Kim człowieku jesteś, jeśli myślisz, że możesz kogokolwiek oceniac?
kilka miesięcy znajomości, kilkadziesiąt spędzonych ze sobą godzin, kilka wypitych razem piw, win, czy czegokolwiek. Czy to jest miarą znajomości? Tylko po czymś takim można uważac, że się kogoś zna?
Spędzanie ze sobą czasu jak jest dobrze, jak jest źle - "do widzenia".
dawałam szansę. Pierwszą, drugą, "fafnastą". Niepotrzebnie? Potrzebowałam po prostu czasu, żeby zorientowac się, jaki kto jest. Żeby chociaż trochę wiedziec, na czym stoję. Wyszło, że nie stałam na niczym. Próbując ratowac początek, psułam wszystko dookoła.
Człowieku o którego chodzi - czytasz to, jestem tego pewna. Nie mógłbyś sobie odpuścic.
Żyje sobie taki typ ludzi, który za wszelką cenę chce ingerowac w życie innych. Chce wiedziec więcej, więcej. Chodzą za Tobą jak cień, chcą byc częścią czyjegoś życia. Takim ludziom dziękujemy. Nasze życie jest nasze. I tyle. Sami wytyczamy sobie cele. Sami tak naprawdę wiemy, jacy jesteśmy.

"chlopak u ciebie spal? a rodzice?"
Rodziców nie było. Prawie cały tydzień miałam dom tylko dla siebie. Czemu miałabym tego nie wykorzystac?  Dom duży. Ciemny. W nocy budzą się wszystkie ludzkie stwory, wszystkie strachy. Tu coś zaszeleściło. Tam zastukało, tu przemknął cień. Lepiej coś takiego przeżyc, z czyjąś ciepłą ręką w swojej.


zostałam nominowana, ku mojemu zdziwienie do Lovely Blog Award przez Kate oraz eiiuzalezniaszTruskafkowa ! Bardzo ładnie za to dziękuję, szczególnie że ostatnio w życiu blogowym trochę ucichłam. Nie za bardzo wiem o co w tym chodzi. To znaczy, że czytacie mojego bloga, czy jak? A co mi tam, pobawic się z nudów mogę. Szczerze? Blogi wybrałam trochę "na pałę", ale nie znaczy, że ich nie czytam. Czytam. Jak mam czas, a ostatnio jest go mniej i mniej.


7 rzeczy o mnie :
1. Uwielbiam czytac.
2. Tworzę, jeśli tak to można określic: rysuję, piszę wiersze i opowiadania.
3. Marzę o wyjeździe do Japonii.
4. Łatwo nawiązuję kontakt z ludźmi, z tym że trudno mi się otworzyc przed nimi.
5. Zbieram różne małe, sentymentalne rzeczy
6. Bardzo lubię chodzic na koncerty.
7. Ludzie mówią mi, ze jestem nienormalna i wredna.


Blogi, które nominuje :

I oto zasady, dla tych, którzy są nominowani po raz pierwszy
- Podziękowania i link blogera, który przyznał wam tę nagrodę.
- Skopiuj i wklej logo na swoim blogu
- Napisz o sobie 7 rzeczy
- Nominuj 16 innych cudownych blogerów(nie można nominować blogera, który wam przyznał nagrodę)
- Napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji
przy okazji - muszę się pochwalić. Pod nieobecnośc moich rodziców zrobiłam z Moim ciasto. Po raz pierwszy, a wyszło zaskakująco dobrze.

piątek, 15 lipca 2011

trzydzieści cztery.

Jeśli chcesz, by cie objęto, otwórz ramiona.

Czy jeśli dwójka ludzi, ponad 20 lat po ślubie wyjeżdza razem na wakacje, jeśli chodzą na spacery, trzymają się za ręce, rozmawiają jak najwięcej, jeśli mężczyzna przynosi kobiecie jedzenie i kawę sam z siebie, a ona specjalnie dla niego robi ciasto, od niego dostaje kwiaty, a on słyszy od niej miłe słowa,  jeśli mimo chorób podtrzymują się na duchu, to to właśnie jest miłośc?
taki obraz przedstawiają moi rodzice.

mamy pierwszą w nocy, a ja nie muszę się bac różnych odgłosów, które usłyszę. Obok mnie siedzi Mieszko.
Mimo że kreuję się na silną, niezależną, bla, bla, bla, to cieszę się, że siedzi obok.
Czuję się błogo. Myśl, że obudzę się obok niego, przytulona, wprowadza mnie w dziwny stan. Wiem, że jeśli coś mnie przestraszy, jeśli będę chciała pogadac, wystarczy, że szturchnę go delikatnie, a wszystko z powrotem będzie dobrze. Do tego trzeba "dojrzec". Zamiłowany singiel musi się trochę zmienic, czasem potrzeba czasu. W końcu jednak dociera, że jest osoba, bez której nie da się życ.
Jeśli człowiek przytula się do kogoś, czuje takie dziwne ciepło w środku. Czuje się bezpieczniej. Czuje, że ma własne miejsce. Czuje się potrzebny, ważny dla kogoś.
Nawet "silna, niezależna, bla, bla, bla" kobieta potrzebuje tego ciepła. Każdemu, bez wyjątku potrzeba kogoś takiego. Żeby dzielic się problemami, radością, wszystkim. Podzielone problemy stają się łatwiejsze, dzielona z kimś radośc staje się silniejsza. Ludzie boją się, że się sparzą. Że będzie bolec. Owszem, zawsze boli, zawsze będzie. Ludzie coraz bardziej się zamykają. Dlaczego? Gdzie ci szczęśliwi, bez względu na wiek, trzymający się za ręce i nie widzący świata poza sobą?
czy warto próbowac?
patrząc na wszystko, mimo tego, że czasem argumentów "przeciw" jest więcej, zdecydowanie warto.

niedziela, 10 lipca 2011

trzydzieści trzy.

Kotów kat ma oczy zielone
Ja pazurami trzymam się za życia brzeg
Moje dni mam już policzone
Czekam aż świat zazieleni się na śmierć.

dzień dobry.
chociaż bardziej dobry wieczór.
niekoniecznie dobry. Czasem przydałoby się popatrzec na wszystko z dystansu. Ochłonąc, odczekac, może coś się zmieni. Czekamy, zamiast coś zrobic. Marnujemy czas, licząc na to, że problemy rozwiążą się same. Szkoda, że to tak nie działa. Szkoda, że ludzie nie zapominają.
szkoda, że jesteśmy takim egoistami. Nie będę się wypierac, też jestem. Nie ma osoby, która nigdy nie postąpiła w sposób korzystny tylko dla niej, która nigdy nie zrobiła czegoś ewidentnie tylko dla siebie.
szkoda, że różne, nie zawsze potrzebne rzeczy przysłoniły nam oczy. Chyba pora je w końcu otworzyc, prawda?
teraz też będę egoistką. Czasem trzeba. Nie będę się katowac, nie będę cierpiec za nie swoje grzechy. Nie będę pokutowac za coś, czego nie robiłam.
nie będę odpuszczała sobie drogi do szczęścia. Trzeba wytyczyc sobie cel i isc, znaleźc własną drogę, albo drogi. Na jej końcu spotkamy to, czego pragniemy. A jeśli znajdzie się ktoś, kto będzie z nami isc, będzie to największe szczęście. Będzie wspierał, nie będzie przeszkadzał. Tacy ludzie to skarb.

jestem zła. Mówcie mi więcej. Mam prawo byc idiotką. Mam prawo robic to co chcę.


moje dzisiejsze bieganie z aparatem. Liczyłam na burzę, oczywiście się przeliczyłam.

piękne garaże. Prawie jak nowe.

rury, na których często przesiaduję. W sumie dziwne że jeszcze stoją.
chyba najbardziej udane zdjęcie chmur z dziś.




a to mamy dinozaura. Taki chociaż trochę pozytywny akcent.

trzydzieści dwa.

ludzie lubią komplikowac sobie życie, jakby samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

coraz mniej we mnie optymizmu. Tak jakby z dnia na dzień ze mnie wyciekał, powolutku, powolutku... Trzeba się z powrotem zebrac w kupę.
kolejny raz sytuacja której nie lubię. Jedni nie rozmawiają z drugim, a ja chcę rozmawiac i spędzac czas i z tymi i z tymi. Po raz kolejny coś takiego. Dlaczego ludzie nie mogą się po prostu tolerowac? Ha, wtedy byłoby za łatwo!
siedzę w jednym miejscu na dupie. Chciałabym gdzieś wyjechac. Gdziekolwiek. Bez żadnych problemów, bez żadnego tłumaczenia. Zrobic sobie wakacje od ludzi. Wziąc pieniądze i "wsiąsc do pociągu, byle jakiego, nie dbac o bagaż, nie dbac o bilet".
za wiele jest sytuacji, kiedy muszę mówic sobie stop. Takich, kiedy czuję, jak trybiki w mojej głowie poruszają się coraz szybciej, trzeszczą coraz bardziej, już otwieram usta, żeby mówic. W takich chwilach muszę się gryźc w język.
ludzie mają rację, jestem wredna. Mam talent do psucia. Nie chcę palic za sobą wszystkich mostów, nie wiadomo którędy będę musiała wracac. Mimo wszystko jestem w tej kwestii trochę nieporadna, jak wiele osób. Trzeba z tym walczyc. Jeśli chcemy coś osiągnąc, zrobic cokolwiek, najlepiej robic to samemu. Jeśli ktoś będzie nas wtedy trzymał i prowadził za rękę, to nie mamy pewności, że nie pokaże złej drogi a sam nie pójdzie dobrą.
jak tak dalej będzie, wezmę namiot, napiszę że pojechałam i tyle. Wrócę jak odpocznę. Ludzie potrafią tworzyc naprawdę chore sytuacje, tak jakby ich to bawiło. A większośc z nich tworzy się z głupich uprzedzeń. Wiecie, że w rankingu najmniej tolerancyjnych krajów Polska uplasowała się na "dumnym" drugim miejscu? Zróbmy coś z tym. Bądźmy inni, pokazujmy to, może ktoś w końcu się przekona, że bycie homo, bi, ubieranie się inaczej, wygłaszanie innych poglądów to NIE jest choroba. Takich osób nie należy "kamieniować". Czy jest ktoś, kto chce ślepo podązac za innymi? Powolutku zatracac siebie, kupując kolejne modne ciuchy, mimo że wygląda w nich jak w worku na ziemniaki? Farbowac włosy, bo w tym sezonie jest szał na taki i taki kolor? Raz chudnąc, raz tyc, bo świat nie może się zdecydowac, jacy ludzie są idealni?
Sluchac słowo w słowo tego, co pokazywane w tv, co opisywane w gazetach?
jedno trzeba pamiętac, media KŁAMIĄ.
jakoś nieskładnie dzisiaj wyszło.

jakieś dwa zdjęcia - pierwsze - Irlandia, drugie - Bałtyk.

"upiec? jak kura domowa" - oczywiście, że tak, w końcu po to są kobiety! Mamy małe stópki, stoimy blisko zlewu, krótki łańcuch, idealne kury domowe!
dajcie ludzie spokój. Ciekawe który facet nazywający kobietę kurą domową jest prawdziwym mężczyzną, potrafiącym coś więcej niż przełączanie kanałów pilotem.


"masz naturalnie takie proste wlosy?"
taa, chciałabym. Katuję je codziennie prostownicą, naturalnych swoich nie lubię.


stare zdjęcie. Wakacje sprzed dwóch lat. Kielce. Miło wspominam to wszystko. Wyjazd 15 letniej gówniary gdzieś dalej na kilka dni, do ludzi których za dobrze nie znałam. Mimo to, wesoło było.

Dobrze miec wspomnienia.

czwartek, 7 lipca 2011

trzydzieści jeden.

Wiesz, gdyby pieniądze nie miały znaczenia, gdyby nie było pieniędzy i gdyby wszystko zależało od naszej postawy moralnej, naszego zachowania i postępowania z ludźmi, bylibyśmy milionerami. Bylibyśmy bogaci.

miał byc filmik, ale oczywiście znów go nie będzie. Nie mogę się za niego zabrac. Za to dziś będzie o 2Pacu.
Ludzie słuchający rapu znają to nazwisko. Większosc ludzi zna. Osobiście nie interesuję się takową muzyką, ale 2Pac to ktoś, kogo mogę słuchac.
zaczynając od początku - czarny dzieciak, ojczym w więzieniu, matka - uzależniona od narkotyków. Można pomyślec - po prostu życie. Trudno się odciąc, odgrodzic od czegoś takiego. A później wybic. Jemu się to jednak udało. Teksty jego piosenek były szczere, w całej jego twórczości nie czuc fałszu. Głos - "łapiący za serce". Może jak dla mnie, trochę za dużo "użalania się" nad sobą w piosenkach, ale miały przesłanie.
Szczerze? Nie mam o nim prawie żadnego pojęcia. Wiem kim był, znam kilka jego piosenek. O Cobainie i Ryśku pisac mogę trochę więcej.
Zginął. Przedwcześnie, jak większośc wspaniałych artystów. Śmierc nie do końca wyjaśniona. Brakuje wielu prawdziwych artystów, zostaje tylko pamięc o nich. Większosc ludzi, których teraz określa się mianem raperów, mogliby nosic rzeczy z 2Pacem. Czyścic mu buty, chociaż nie wszyscy na to zasługują.

Podsumowując jednym zdaniem - słuchając 2Paca mam nieodparte wrażenie,że nieważne kto się pojawi,  tytuł króla rapu należał, należy i będzie należec tylko do jednej osoby.
o takich ludziach należy pamiętac.


"jaki masz pokoj? jak urzadzony?"
pokój jak pokój. Stoi w nim łóżko, biurko, szafka i komoda. Pomalowane przeze mnie ściany w jakieś pierdoły, trochę plakatów. Zwykłe pomieszczenie chyba.

"jakie lubisz książki? Dużo masz swoich?"
ostatnio czytuję kryminały, thrillery i horrory. Ogólnie to czytam to, co mi wpadnie w ręce. Książek za wiele nie mam, ale powoli zbieram kolekcję.


żeby nie było monotonnie - zdjęcie z imprezy gdzieś w marcu. Po alkoholu zbiera mi się na głupie miny. Na tym chyba próbowałam zrobic dobrze znany wszystkim dzióbek. Tak mi się przynajmniej wydaje.













szukam przepisów na jakieś łatwe i dobre ciastka/ciasta. Takie które nawet ja potrafiłabym robic. Macie może coś takowego? Przydałoby się coś upiec swojemu facetowi w końcu, albo przynajmniej dla siebie się nauczyc.

wtorek, 5 lipca 2011

trzydzieści.

szłam i uśmiechałam się do ludzi. Mimo deszczu, bo to nie on decyduje o naszym humorze. Szłam, a ludzie patrzyli na mnie jak na czubka.

gdzie się podział ludzki optymizm? Gdzie uśmiech i radosc?
"Nie mam powodów do uśmiechu" - głupia wymówka. Nie ma go, bo co? Bo pada deszcz? Bo nie jestem bogata? Bo tak? Zaczęło by świecic słońce, wtedy ludzie uznaliby, że jest za gorąco żeby się cieszyc. Chodzą szarzy ludzie, z kamiennymi twarzami. Idą, nie patrząc na nic. Szukają powodów do szczęścia. Jakby trzeba było ich szukac...
a wam, dużo potrzeba do szczęścia?
potraficie teraz spojrzec w lustro, policzyc ile razy tego dnia uśmiechnęliście się szczerze? Czy ta liczba będzie większa, czy mniejsza niż 5?
niech patrzą jak na nienormalną, ja nadal będę się uśmiechac do ludzi. Może trafi się ktoś, kto mi ten uśmiech "odda"

filmik będzie w następnej notce. Na pewno.

jedno głupie zdjęcie, początek przywoływania słońca. Udało się, dziś nawet u mnie nie padało. Miało wyglądac niczym z cudownej reklamy, ale coś nie pykło. Jak zwykle zresztą.








a teraz - spełniam życzenie i dodaję kilka zdjęc dziewczyn, które mi się podobają. Nie są jakieś wyszukane, po prostu takie na które trafiłam. Nie mam określonego typu - każda ma w sobie to coś.


zdjęcie wzięte z bloga Petit Roses. Jej zdjęcia mogłabym przeglądac i przeglądac. Dziewczyna jest naprawdę piękna, tak niestandardowo. Ma po prostu to, może i oklepane "coś" w swoim wyglądzie.












tutaj mamy panią Zeniby. Zupełnie różna od Petit Roses, a równie hmm... zjawiskowa.
Dziewczyny mające rude/czerwone włosy mają w sobie jakąś taką zewnętrzną moc przyciągania wzroku.












Nie mam pojęcia kto to jest. Znalezione gdzieś w googlach. Spodobał mi się bardzo profil tej pani. I wzrok przyciągnęła fryzura.














Oczywiście nie mogło zabraknąc jakiejś znanej osoby. Shakira. Piękna, zgrabna, ma ładny głos i świetnie się rusza. Czego chciec więcej?








i na sam koniec - ktoś, kto jest ładny w każdej odsłonie, jednak w tej przebija wszystko - Pink. Oglądając teledysk, w którym jest tak wystylizowana aż oczu oderwac nie mogę.














Nie zapomniałam o Ryśku i 2Pacu. Jednak na nich muszę poświęcic trochę czasu więcej, pojawią się pewnie niedługo.
Odpowiedź na pytanie, czy więcej się zadaję z dziewczynami czy z facetami: zdecydowanie z płcią przeciwną. Jakoś nie potrafię się dogadac z większością przedstawicielek płci pięknej.


niedziela, 3 lipca 2011

dwadzieścia dziewięc.

padło pytanie, co sądzę o Cobainie i Riedlu. Dziś zabiorę się za tego pierwszego. Dwie różne osoby, ale jednak podobne do siebie. Każdemu z nich trzeba poświęcic trochę miejsca. 

Twoje kolejne kłamstwo, masz koszulkę z Kurtem
i nawet ci do twarzy, nawet ci do twarzy z trupem.
Poproś go dziś, niech ci powie chociaż słowo.
Sam mógłbym ci zaśpiewać, dobrze umrę lepiej sprzedam,
mógłbym ci zaśpiewać
.  - Pidżama Porno "Pryszcze".

Był jeszcze Kurt – rozpieszczony gnojek,
lubił karabiny jak każdy, kto się boi,
aż któregoś dnia nacisnął spust,
kiedy lśniąca lufa dotykała ust
.  - The Analogs "Idole"

dwa cytaty zupełnie różnych zespołów. Już to może zastanawiac. Kim "aż takim" był Cobain, że Pidżama i Analogsi wspomnieli o nim? Dla wielu był wybitnym artystą, kimś naprawdę fantastycznym. Do jego fenomenu odnoszę się jednak z pewnym dystansem. Nigdy nie słuchałam Nirvany za wiele, więc nie jestem ich fanką. Dobry kumpel słucha. Jako taki wgląd w ich muzykę więc mam. Kurt i jego zespół - prekursorzy muzyki grunge. Wokalista jak to wokalista - przystojny, na swój sposób dobrze się prezentujący. Standard. Muzyka? Piosenki - wydają mi się grane "na jedno kopyto". Nie wszystkie, ale jednak. Powrócmy jednak do osoby Cobaina. Jego głos. Mogę go określic ponadprzeciętnym. Był taki, że nie dało się go nie rozpoznac. Zaczynał śpiewac, a w głowie już przestawiały się trybiki i pojawiała się myśl - "O, to Nirvana!".
Showbiznes jednak nikogo nie oszczędza. Patrząc na to wszystko z boku, wydaje się łatwe. Nie wnikałam dlaczego Kurt zaczął cpac. Byc może miał osobiste powody, byc może była to po prostu głupota, chęc udowodnienia czegokolwiek. Po kolejnym cpuńskim maratonie popełnił samobójstwo. Podobno, słyszałam o jakichś teoriach morderstwa.
Człowiek im ma większe możliwości, tym bardziej chce szalec, tym bardziej chce coś pokazac, chce się bawic. W końcu może. Szkoda, że nie potrafimy wyznaczyc sobie pewnej nieprzekraczalnej granicy. Takiej, za którą jest tylko gorzej, za którą spadamy ciągle w dół.
Używki zabrały nam człowieka o fantastycznym głosie. Kogoś, kto mógł tworzyc więcej, lepiej, kogoś kto będzie inny. Jednocześnie sprawiły, że zespół stał się jeszcze bardziej popularny. Zasada - głośna śmierc, wielka sława sprawdza się też w tym przypadku.
Nie będę osądzała go jako człowieka, nie mogę tego zrobic. Ale artystą był wspaniałym. Nie postawiłabym go na równi z Mercurym, ale jest również dosc wysoko.



pod poprzednią notką było pytanie jakie dziewczyny mi się podobają. Nie ma określonego typu, poszukam jakichś zdjęc jak będę miała czas, pewnie coś wstawię. Na inne pytania też odpowiem pod następną notką, żeby się nie rozpisywac w tej zbytnio.

zdjęcia z dzisiejszego wypadu na second - handy. Zaczęłam nosic ze sobą aparat i uwieczniac nas. Chciałam wrzucic filmik, ale coś nie tak wyszło. Spróbuję jeszcze raz, bo obydwa filmiki są według mnie całkiem fajne. Głupie, jak zwykle.


zdjęcia z osiołkami - małżeństwo wędrujące po całej Azji i Europie od 30 lat

zawitało do mojego miasta - nie mogłam sobie odpuścic zdjęcia przy osiołkach. Niefajne było tylko to, że u nas musiało im się coś stac - mała sprzeczka i rozcięta głowa wędrowca. Pięknie się prezentujemy, nie ma co... Nic im się nigdy nie stało, a w Polsce... We Wrocławiu - zabili im osiołka, w Stalowej - mężczyzna musiał skorzystac z pomocy pogotowia.













Na Ukrainę ich nie wpuścili, bo osiołki nie mają paszportów...Co to się dzieje z ludźmi... Nigdzie nie mieli problemów, doszli tu - a tu trzeba wszystko utrudniac. Swoją drogą - podziwiam to małżeństwo - od 30 lat, z całym swoim dobytkiem, namiotem i zwierzętami prosto przed siebie.

dwa zdjęcia - dzieci dorwały kolorowe ciuszki w sh.



Twarz jedna zakryta - jestem mistrzynią "fotoszopa". Poproszono mnie o to, więc tak zrobiłam. Ostatnie zdjęcie - nie wiem jak to wyjaśnic. Chyba się nie da tego zrozumiec. Jak tylko ogarnę jak wrzucic filmik - wrzucę.