poniedziałek, 7 listopada 2011

czterdzieści sześc.

Jestem Polakiem - to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.

pora poruszyc temat, o którym parę portali trąbi od pewnego czasu - marsz organizowany 11.11 w kilku miastach Polski.
przez media i ludzi nazwany marszem faszystów, organizowane są grupy blokujące, których hasłem jest "faszyzm nie przejdzie!" Ludzie źle pojmują niektóre rzeczy. Powiem "nacjonalizm", większość pomyśli "o mój Boże, to jest to ZŁE!". Wielu wierzy w to, co serwują nam mass media, co mówią ludzie "wykształceni i mądrzy" w telewizji. Czytamy w gazetach i wierzymy we wszystko, co tam jest. W końcu to musi być prawda, inaczej by tego nie pokazywali.
wielu wyżej postawionych ludzi przyjęło sobie najwyraźniej za zadanie robić sieczkę z mózgu młodym ludziom. Próbują zamienić Polskę w kolorowy misz - masz, gdzie tradycja nie będzie nic znaczyć, gdzie ludzie będą nastawieni tylko na konsumpcjonizm i pieniądze. Większość "cudownych" ludzi z blokady taka właśnie jest. Bogate dzieci, które chcą się pokazać, które jakoś chcą spędzić swój wolny czas. Nie rozumieją nic, ale coś robić muszą. Szkoda tylko, że o wiele częściej zachowują się w sposób agresywny, niż owi "źli i straszni" nacjonaliści.
zastanawia mnie jedno - dlaczego trzeba robić nagonkę na nacjonalistów, na patriotów, którzy spokojnie chcą przejść ulicami np. Warszawy, trzymając w dłoni biało - czerwoną flagę? Dlaczego nie można im pozwolić na to, żeby mogli pokazać, że nie wstydzą się tego, skąd są? Co takiego złego jest w tym, co oni robią? To, że mają własne poglądy? To, że są nastawieni krytycznie do rządu? To, że chcą coś zmienic? Czy może to, że kochają swój kraj i nie chcą dopuścić do tego, żeby ludzie zapomnieli czym jest prawdziwa Polskość?
Według mediów wszystko jest złe. Czasem trzeba otworzyć oczy, poszukać informacji u źródła a nie wierzyć we wszystko, co możemy przeczytać w gazecie czy obejrzeć w telewizji. Mamy własny mózg, dlaczego tak rzadko go używamy?
Sama dopiero jakiś czas temu zainteresowałam się tym bliżej. Zaczęłam z nimi sympatyzować, jeśli można to tak określic.
Patriotów i nacjonalistów jest wciąż za mało w naszym kraju. Może gdyby było ich więcej, gdyby ich działania nie były blokowane, gdyby im się nie przeszkadzało, to coś by się w końcu zmieniło na lepsze?

6 komentarze:

Anonimowy pisze...

jestes jakas pojebana!

B A L B I N K A pisze...

szczerze to nigdy się w to wszytsko nie zagłebiałam, bo wiedziałam, że i tak nic się nie zmieni w Polsce. Najpierw trzeba byłoby przejrzęć cały rząd i wykopać pare osób z niego ;)

Tośka. pisze...

Nacjonalizm w odpowiedniej dawce jest dobrze, jeżeli jednak ktoś jest zatwardziałym nacjonalistą - nie jest już tak kolorowo.

Poza tym każdy ma prawo być kim chce, wyznawać co chce (no, są ograniczenia nałożone przez konstytucję), ale nacjonalizm czy marsze do nich nie należą, więc w czym ci ludzie mają problem?

Lilly Creature pisze...

to okropne, co się teraz dzieje w tym kraju...
Polska kultura jest zwyczajnie wypleniana... -.-

M. pisze...

No naprawdę... jakbyśmy nie mogli sobie spokojnie żyć bez tych wszystkich durnych podziałów. Na co to komu? Mi się wydaje to jakieś takie... hm... nienaturalne?

Angie pisze...

no ja czuję mniej więcej jak czytam coś. najgorzej właśnie ze słownictwem. gramatyka akurat jest dla mnie okey. możemy się wymieniać wiedzą. dopełniać ;)

Polska jako kraj jest, ale Polska jako ludzie? a gdzie tam.

Prześlij komentarz